Alzacki specjał

11.10.2016

Dawno chciałam napisać o jedzeniu, ale sama nie wiedziałam od czego zacząć, bo prawdę mówiąc nigdy nie byłam fanką francuskiego jedzenia.

Po prawie roku spędzonym we Francji zdania nie zmieniam, ale muszę stwierdzić, że jednak Alzacja – najbardziej wysunięty na wschód region Francji jest zupełnie inna niż pozostała część kraju. Najprostszy przykład – tylko tu znają kiszoną kapustę;)

„Alzacja jest wyraźnie odmienna, malownicza i samodzielna. Nadzwyczajna koncentracja restauracji z gwiazdkami Michelina dowodzi jednocześnie jak silne jest tu przywiązanie do francuskiej gastronomii i jak wspaniała jest sztuka alzackich kucharzy” – podaję za wspaniałym albumem Kulinaria Francuskie.

 

O winach, z których Alzacja słynie na całym świecie, mogłabym pisać i pisać – ale dajcie mi jeszcze chwilę – na razie testuję każdy gatunek  Nie ukrywam, że z wielką przyjemnością… i wielkim poświęceniem..;)

 

Ale nie tylko winami Alzacja stoi. Pisałam już wcześniej o specjałach kuchni alzackiej –Choucroute i Baeckeoffe i nie-miłości mojej do nich od pierwszego wejrzenia, ale muszę przyznać że to zacne dania.

Cytując znowu Kulinaria Francuskie – „mówi się, że każda wieś w Alzacji ma własny przepis na Choucroute- pożywny posiłek z kiszonej kapusty na której piętrzy się pokaźna góra różnych kiełbas, boczku, peklowanej łopatki, wędzonej szynki i ziemniaków”.

Ufffff – posiłek godny prawdziwego faceta. Idealny na zimę!

 

Właściwie w każdej restauracji w centrum Strasburga i w pięknych, mniejszych miasteczkach które aż roją się od turystów można skosztować tego specjału. Mnie nie smakuje – ale warto spróbować. Może ktoś z Was skusi się na zrobienie w domu? Chociaż prawdziwy, alzacki Choucroute jest nie do podrobienia. Ale i tu handlowcy – ładnie mówiąc – kupcy francuscy wychodzą naprzeciw spragnionym tego smaku wędrowcom – gotowe danie można kupić w sklepie – wystarczy podgrzać.

Ale od czego są wyzwania!

 

Próbujemy? Próbujemy

  •  2 kg kiszonej kapusty
  • 50 g słoniny
  • 200 g boczku
  • 4-5 wędzonych kiełbasek
  • 4- 5 parówek
  • 1 kiełbasa, którą możemy ugotować
  • 1 golonka
  • 2 marchewki
  • 2 pietruszki- białe
  • 3 ząbki czosnku
  • 3 cebule
  • 4 liście laurowe
  • Kminek
  • Pieprz
  • Tymianek

I zaczynamy – przede wszystkim duży, żeliwny garnek. Na dnie układamy słoninę a na nią połowę kiszonej kapusty. Na kapuście pokrojone marchewki i cebulę. Posypać pieprzem – najlepiej w ziarnach i pozostałymi przyprawami. Na to z kolei kładziemy golonkę i boczek i potem pozostałą część kiszonej kapusty.

Przykrywamy garnek i pieczemy 2 godziny w 180 stopniach. Mogą być nawet dwie i pół godziny. A co tam;)

Po tym czasie do tego samego garnka – pod kiszoną kapustę wkładamy kiełbaski i parówki. Pieczemy kolejne 30 minut.

I na sam koniec – na sam wierzch – niczym wisienkę na torcie – układamy kiełbasę którą możemy upiec. I znowu do piekarnika na 20 minut.

 

Fakt – czasochłonne ale jeżeli ktoś lubi i mięso i kiszoną kapustę to warto się pokusić. A jeżeli macie ochotę na jakieś prostsze, alzackie danie – to ja tu jestem i czekam na propozycje 😉

 

KOMENTARZE

ZOSTAW KOMENTARZ

GÓRA