Pogoda

23.02.2017

Musiał nadejść ten moment:)

 

 

Pisać będę o pogodzie.

 

 

Zawsze się mówi, że jak już nie ma o czym gadać to rozmawia się o pogodzie. Hmm coś w tym jest;)

 

 

Mnie to nawet znajomi zagadywali o pogodę – czy nie było innych tematów, na które można było ze mną rozmawiać? Zawsze się nad tym zastanawiałam;)

 

 

W każdym razie teraz o pogodzie ( o rety, ile już razy powtórzyłam słowo – pogoda?:) będzie- bo jest o czym opowiadać.

 

 

Strasbourg ma o wiele łagodniejszy klimat niż wiele miast w Polsce. Zeszłoroczna zima była normalną zimą tutaj – w najzimniejszym momencie było plus 1-

 

 

i to w nocy – więc żadna to zima- zaczęłam nawet tęsknić za śniegiem.

 

 

W okolicach listopada zeszłego roku, kiedy termometry pokazywały 18 stopni – tak, tak to nie pomyłka – plus 18 stopni w listopadzie – na targu pojawiły się

 

 

głosy, że zima w tym roku będzie ciężka – oooj będzie ciężka. A wiadomo, że to co się słyszy na tagu między marchewką a jabłkiem to najprawdziwsza prawda.

 

 

I sprawdziło się. Sypnęło śniegiem! Ulice białe, chodniki białe, Francuzi w szoku, pługi na ulicach, kaloryfery rozpalone, bitwy na śnieżki, korki na ulicach. Szok.

 

 

Śnieg szybko zniknął, ale mróz został. Trzymało przez miesiąc. Dzień w dzień minus 8, minus 7. Dosyć już miałam tego mrozu. No, szlag mnie trafiał, jak

 

 

musiałam tego mojego małego Smyka opatulać jak na Syberię a z Julką codziennie się sprzeczać, że czternastolatki też noszą czapki i szaliki…

 

 

Ale w końcu nadszedł kres mojej udręki. 5 stopni, 7 stopni, 10 stopni!!! Plus!!!

 

 

Pod koniec stycznia wszystko wróciło do normy i wiosna buchnęłaby majem, gdyby nie był to koniec stycznia:)

 

 

Najpierw oczywiście przez ponad tydzień lało – uroki stycznia w Starsbourgu, ale luty to już przyniósł kompletne zawirowania.

 

 

17 stopni i bezchmurne niebo.

 

 

Czy nie jest to marzenia każdego ciepłolubnego stworzenia???

 

 

Ja jestem wniebowzięta. Dzisiaj też jest ciepło – koniec miesiąca i plus 18 stopni, fajne słońce i trochę chmur ale wieje jak – nie przymierzając = w kieleckim….

 

 

nie obrażać się proszę;)

 

 

Tylko pojawia się odwieczny problem – dziecku to już skarpetki czy jeszcze rajstopy??? Założyłam dziś skarpetki….Czekam na katar….

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • Maja

    Tez dziś docenialam ta temperaturę i słońce.. tęskno już za wiosna! Pozdrowienia z Mulhouse

    • Marzena Sienkiewicz
      Marzena Sienkiewicz

      Pani Maju pozdrawiam serdecznie!:)
      Czy u Was też tak potwornie wieje?:)

  • Ania

    Pani Marzeno u mnie w drugim końcu Francji nawet 23 stopnie, ciepło i słonecznie, choć poranki i wieczory bywają chłodne. Pozdrawiam z Saint Tropez

    • Marzena Sienkiewicz
      Marzena Sienkiewicz

      Saint Tropez!
      Och zazdroszczę!
      Bardzo lubię to miasto!
      Pozdrawiam serdecznie:)

  • Ania

    Dziękuję za pozdrowienia i niech się Pani dzielnie trzyma w tym Strasburgu ;)!!!

    • Marzena Sienkiewicz
      Marzena Sienkiewicz

      Trzymam się!:)

ZOSTAW KOMENTARZ

GÓRA